Przez całą noc nie mogłam zasnąć. W głowie miałam różne, dziwne myśli. Odpisać? Mam taką wyjątkową okazję, żeby wypytać się o wszystko. Nie wiedziałam od czego zacząć, żeby nie wyjść na idiotkę. Spałam może jakieś 2 może 3 godziny. Na dworze było bardzo ciepło. Zbliżał się maj. Wstałam i usiadłam do komputera. Bałam się, że to był tylko sen. Z trzęsącymi rękami zaczęłam pisać...
"Cześć Niall. Mam na imię Kamila, ale wszyscy mówią do mnie Kalla. Jestem twoją fanką. Mieszkam w Polsce..."
Nic więcej nie przyszło mi do głowy. A może najpierw napisać do Jenny? Nie, to głupi pomysł...
Myślałam jeszcze długo czy wysłać tę jakże tandetną wiadomość. Bo przecież kurde to jest gwiazda! Ciekawe z iloma fankami mógłby teraz rozmawiać. To było głupie. Nie wiedziałam czy robie dobrze.
A co mi tam! Pomyślałam i wcisnęłam Enter.
I wyłączyłam komputer. Nie chciałam wiedzieć czy mi odpisze, czy nie.
Mogłam w sumie napisać do Jenny, że nie chce, aby wziął mnie za wariatkę.
To było bardzo stresujące. Ciekawe ile dziewczyn chciałoby być teraz na moim miejscu. Tak by się cieszyły, a ja? Ja nawet nie napisałam na twitterze, że do mnie napisał. Bo wiedziałam, że jak to wyjdzie na jaw, Niall nie napisze do mnie drugi raz. A może na tym polegał kolejny podstęp Jenny?
Przez cały dzień nie mogłam pozbierać myśli. Nie skupiłam się na żadnej lekcji, chociaż zbliżał sie koniec roku, a moje oceny pozostawiały wiele do życzenia.
Nie wytrzymałam. Powiedziałam na przerwie o wszystkim mojej przyjaciółce.
-Jaja sobie ze mnie robisz.- Odparła Tori.
-Naprawdę tak było, proszę uwierz mi, że nie kłamie.
-Na jakiej podstawie niby mam ci uwierzyć. Nagle zaczyna do ciebie pisać ich stylistka, potem mówi, że jesteś inna niż wszyscy, a potem pisze do ciebie Niall Horan. Ogarnij się, smok też był w tej bajce?
-No, ale...
-Co ale?
-Zrobiłam zrzut ekranu... Tej rozmowy.
Pokazałam Wiktorii ten obraz.
-Fotoshop- Odparła Tori.- I proszę, nie rób sobie ze mnie jaj. Jutro sprawdzian z Historii, lepiej się do niego naucz, jak chcesz zdać...
I poszła. Olała mnie. Czyli ona nie jest moją przyjaciółką. Najpierw cały czas śmiała się, że lubie 1D, a teraz jeszcze to.
To był dziwny dzień. Wróciłam bardzo zmęczona. Siadłam na twittera i zniechęcona weszłam w interakcje. Była tylko jedna wiadomosć. Od Jenny. W sumie straciłam już nadzieję, że Niall będzie chciał ze mną porozmawiać. Bo niby dlaczego. Nie wie nawet kim jestem, co lubię itd. Nie wie niczego.
Zaczęłam czytać wiadomość. Znowu przeżyłam mini zawał serca.
"Kalla, Niall nie może ci odpisać, bo ma za duży spam na interakcjach. Kazał przekazać ci, że założył sobie to wasze jak to się mówi? GG. Podaj mi swój numer i jakoś się odezwie. On też jest pod wrażeniem twojej osoby. Nie martw się, czytał nasze wiadomości i ma o tobie ogólne pojęcie. Masz szczęście dziewczyno :) I teraz mam do ciebie prośbę... To już nie są żarty, nikt nie może sie dowiedzieć o tym numerze. Daje ci szansę, bo uważam, że na nią zasługujesz. Pozdrawiam :3"
___________________________________________________________
Jeżeli blog ci się podoba follownij mnie na twitterze https://twitter.com/callmekalla i pozostaw komentarz. To dla mnie bardzo ważne.

Fajny, podoba mi się :3 Bd zaglądać ;*
OdpowiedzUsuńDziękuję *.*
Usuńspoko ! fajne, bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńDzieny ! :3
Usuń