Przez chwilę myślałam, że się po prostu nie obudziłam. Przecież to było jak sen. Wspaniały sen ze wspaniałym zakończeniem. Oczywiście ani chwili dłużej nie czekałam z odpowiedzią. Wysłałam mój numer, odpaliłam Gadu i czekałam..
Właściwie to co ja sobie wyobrażałam. Było bardzo fajnie, że Niall chciał ze mną porozmawiać, ale czy to nie odbije się na mojej psychice? Musiałam długo zastanawiać się, co mu powiedzieć. No KOCHAM CIĘ NIALL JESTEŚ MOIM SKARBEM nie wchodziło w grę. Już sobie zasłużyłam na dobre zdanie u Jenny.
Nie wiem ile minęło. Podejrzewam, że zaczęłam liczyć czas po 3 godzinach. Cały czas czekałam. Oczywiście skupienie sie na czymś innym nie wchodziło w grę. Minęło 6 godzin i czułam, że dłużej już nie mogę . Dalej obmyślałam pytania, jakie mu zadam. Co on odpowie nie grało roli! Liczył się czas, którego mi bardzo brakowało. Kłopoty w szkole, strata przyjaciółki i brak marzeń, fantazji. Właściwie to norma. Od małego nie miałam za bardzo szczęścia. Nic mi się nie udawało. Może najwyższa pora na spełnienie jakiegoś wyjątkowego marzenia. Byłam pewna, że tak. Była już 23:43 i ocknął mnie dźwięk przychodzącej wiadomości...
Zawał
.
Czyli napisał do mnie.
Krótko, zwięźle i na temat. Możnaby powiedzieć, że on nie zastanawiał się długo, co napisać. Właściwie dla niego to przecież nie problem. Napewno pisze tak codziennie.
Za to lubiłam gadu. Szybka wymiana zdań, możnaby powiedzieć.
Niall: Cześć :) Jak się dzisiaj czujesz?
Ja: Bardzo dobrze, a ty?
Niall: Jestem zmęczony po całym dniu nagrań.
Ja: To może nie będę ci przeszkadzać?
...
Potem nie odpisywał. Wzruszyłam ramionami i weszłam na twittera.
I nagle dźwięk gadu.
Niall: Masz skype?
Ja: Mam.
Niall: To porozmawiamy sobie w 4 oczy?
Kolejny zawał. Jeszcze troche i zabraliby mnie na pogotowie.
Ja: Pewnie. (podałam mu mojego nicka )
Niall: To założę nowe konto żeby nam nikt nie przeszkadzał.
Ja: Czekam.
Tym razem czekanie przypominało horror. Co chwile odświeżałam skype i piłam wodę.
Minęło 10 minut i nagle...
Odebrałam.
Przede mną w okienku pojawił się Niall.
Wyglądał tak... seksownie.
Potargane włosy, biały podkoszulek i kanapka w ręku.
Zapomniałam o tym, że jestem okropnie potargana.
Niall zaczął rozmowę.
Niall: Cześć mała.
Ja ( cała czerwona): Cześć Niall.
Niall zbliżył się do kamerki i uśmiechną.
Niall: A co ty tak wyglądasz, jakbyś Nialla Horana zobaczyła?
I zaczął się śmiać tym swoim słodkim śmiechem.
Ja: Nie wiem co powiedzieć... Zatkało mnie.
Niall: Myślałaś, że to żart?
Ja: Nie, wierzyłam Jenny.
Niall: O Jenny ! Właśnie. Kazała ci przekazać pozdrowienia.
Ja: Dziękuję.
Niall: Co ty tam masz co stoi za tobą?
Ja: Moja gitara.
Niall: Pogramy coś?
Ja: Nie wiem, Niall jest już po 1 w nocy.
Niall spojrzał na zegarek na ścianie.
Niall: Jejciu faktycznie sie zasiedziałem troche.
Ja: Mogę mnieć do ciebie jedną prośbę?
Niall: Zależy co, bo kanapki ci nie oddam.
Ja: Spokojnie, już jadłam haha
Niall: Chcesz, żebym ci coś zaśpiewał?
Ja: Nie.. Po prostu podziękuj ode mnie Jenny. Dzisiaj .. ( spojrzałam na kalendarz) 1 Maja 2013, to najpiękniejszy dzień w moim życiu.
Serce waliło mi jak szalone. Nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam płakać.
Niall: Nie płacz, to nie jest nasza ostatania rozmowa, odezwe się jeszcze.
Otarłam łzy.
Ja: Pewnie każdej tak obiecujesz..
Niall: Jak każdej? Tylko z tobą chciałem rozmawiać na skype ! Specjalnie założyłem konto.
Ja: To by było za piękne...
Niall westchnął, poprawił włosy i oparł głowę na rękach.
Niall: Powiem ci coś w tajemnicy.
Ja: Mów!
Niall: Nigdy nie rozmawiałem z fanką na skype.
Jak ten czas zleciał. Gadaliśmy jeszcze pół godziny. Nie mogłam w to uwierzyć.
Ja: Niall obiecaj mi, że pogadamy jutro ale o jakiejś ludzkiej godzinie...
Niall: Obiecuje, dobrze mi sie z tobą rozmawia. Masz słodki akcent.
Ja: Dzięki, ty też .
Zaśmiałam się.
Ja: Powiesz mi coś na dobranoc?
Niall: Powiem. Śliczna jesteś.
Zmieszałam się.
Ja: To ja też powiem, że jesteś śliczny.
Wybuchnęliśmy śmiechem.
Niall: Kolorowych snów, czy jak wy tam mówicie...
Ja: Może być jednokierunkowych.
Niall: To Niallowych jeszcze.
Ja: Dobranoc.
Niall pomachał mi i wyłączył się.
Zamknęłam komputer i rozpłakałam się. To był najpiękniejszy dzień w moim życiu.
Oczywiście już nie zasnęłam tej nocy.
____________________________________________________________________
Podoba się? Zostaw komentarz ! I follownij mnie na twitterze https://twitter.com/callmekalla

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz